Masło pokroić, przełożyć do rondelka, podgrzać do złocistego koloru, ostudzić do pokojowej temp.
Ciasto. Do ciepłego mleka (30-35*C) dodać drożdże i łyżkę cukru, przykryć folią, pozostawić na 15 min. Jeżeli po tym czasie na mleku nie będzie charakterystycznej drożdżowej pianki, wywalić, to oznacza że drożdże nie aktywne i ciasto się nie uda.
Następnie dodać resztę składników, przesianą mąkę w ostatnią kolej, wyrabiać ciasto 10-12 min., przełożyć do większej miski, przykryć folią i ręcznikiem, pozostawić do wyrośnięcia na 1,5 h.
Nadzienie 1. Żółtka wymieszać z cukrem i wanilią do jednolitej konsystencji.
Mleko i śmietankę przelać do rondelka podgrzać do 80-90*C, stopniowo wprowadzić w żółtka nonstop mieszając.
Przelać masę z powrotem do rondelka i doprowadzić do 85-90*C na średnim lub trochę większym ogniu, nonstop mieszając, w szczególności po dnu.
Przełożyć krem do naczynia, przykryć folią w kontakt, ostudzić.
Nadzienie 2. Wszystkie składniki przełożyć do rondelka, dobrze wymieszać, doprowadzić do wrzenia, gotować parę min. aż masa zgęstnieje.
Przełożyć do naczynia, ostudzić.
Urośnięte ciasto podzielić na 12 kawałków, uformować piłeczki, przełożyć na papier do pieczenia ( można go odrazu pokroić na kwadraty), przykryć folią i ręcznikiem, pozostawić na 30 min.
Smażyć pączki w rozgrzanym do 160-170*C oleju, do ciemnego złocistego koloru ( wrzucam razem z papierem po czym go wyciągam i wyrzucam). Gotowe pączki przełożyć na ręcznik papierowy. Otoczyć w mleku w proszku lub w cukrze pudrze ( ale będą trochę słodsze)
Maskarpone przełożyć do miski, dodać cukier puder, rozetrzeć, dodać trochę kremu, ubić do połączenia, dodać resztę kremu, ubić do jednolitej konsystencji, na tym etapie można spróbować i wedle uznania dodać jeszcze cukru pudru. Przełożyć krem do worka cukierniczego.
Konfi z marakui również przełożyć do worka cukierniczego , nadziać ostygnięte pączki.
Następnie nadziać pączki kremem po około 30-40 g.